spis treści
 wiadomości

 
 Nowa Zelandia

wiadomości

Imigrant nie może być gruby
18.11.2007

Nowa Zelandia odmawia zgody na pobyt zbyt otyłym obcokrajowcom. Przekonali się o tym Brytyjczycy, państwo Trezise, którzy chcieli wyemigrować na Antypody. Urzędnicy uznali, że leczenie otyłych imigrantów, zbyt mocno obciąży kieszeń nowozelandzkiego podatnika i odrzucili ich podanie.


Richie i Rowan Trezise
Jako pierwszy o zgodę na osiedlenie się w Nowej Zelandii wystąpił Richie Trezise. Jako specjalista od urządzeń elektrycznych na łodziach podwodnych bez problemu dostał propozycję pracy w Auckland. Sądził więc, że zalegalizowanie pobytu będzie formalnością.

Urzędnicy imigracyjni odrzucili jednak jego podanie o wizę, bo odkryli, że wskaźnik BMI mężczyzny, czyli stosunek wagi do wzrostu, wynosi 42 (każda wartość powyżej 25 oznacza nadwagę, powyżej 30 - otyłość). Władze uznały jednak, że koszty opieki zdrowotnej w przypadku tak otyłego mężczyzny będą zbyt wysokie.

"Mój lekarz nieźle się uśmiał, gdy to usłyszał. Mówił, że nigdy się z czymś takim nie spotkał i stwierdził, że nie każda otyła osoba musi mieć problemy zdrowotne" - zapewnia pan Trezise.

"To logiczne: nie możemy sobie pozwolić na imigrację ludzi, którzy będą zbyt kosztowni dla naszego systemu opieki zdrowotnej" - decyzji urzędników imigracyjnych broni Robyn Toomath z Organizacji Walki z Epidemią Otyłości.

Trezise nie mając wyboru poddał się ścisłej diecie. "Po dwóch miesiącach walki z nadwagą straciłem pięć centymetrów w pasie i udało się, dostałem zgodę na osiedlenie się" - opowiadał brytyjskiej prasie.

Jego szczęście trwało jednak krótko. Kiedy mężczyzna chciał sprowadzić do Nowej Zelandii swoją żonę, okazało się, że jej urzędnicy również nie chcą wpuścić do kraju. Także z powodu otyłości.

"Jeżeli żona nie dostanie zgody do Bożego Narodzenia, to rezygnujemy i wracamy do Wielskiej Brytanii" - zapowiedział Richie Trezise.
(PP, The Sun)
 mapa regionu
 gdzie po wizę
 linki
 
Kościuszko w niebezpieczeństwie
Polacy w Australii alarmują - miejscowe władze chcą zmienić nazwę najwyższego szczytu kontynentu. Mount Kosciuszko z niczym im się nie kojarzy i zbyt trudno się wymawia. Czy uda się obronić bohatera?

spis treścigdzie po wizęo stroniekontaktenglish