spis treści
wiadomości
Nowa Zelandia
wiadomości
Młodzi Polacy mogą legalnie pracować w NZ
9.05.2008
Polska i Nowa Zelandia podpisały umowę, która ma ułatwić obywatelom obu krajów połączenia pobytu wypoczynkowego, pogłębienia znajomości języka i kultury drugiego państwa z możliwością podjęcia pracy w celu uzupełnienia środków finansowych.
Prawdopodobnie już od jesieni tego roku młodzi Polacy (w wieku 18-30 lat) uzyskają możliwość ubiegania się o specjalne, 12-miesięczne wizy pobytowe z prawem podjęcia legalnej pracy w Nowej Zelandii.
Warunkiem przystąpienia do programu Working Holiday Scheme jest: turystyczny cel pobytu, posiadanie biletu powrotnego (lub środków pozwalających na jego zakup), środki finansowe na utrzymanie w Nowej Zelandii - 4200 dol., ubezpieczenie na wypadek choroby i leczenia szpitalnego.
Dotychczas Nowa Zelandia podpisała umowy typu WHS z 27 państwami, w tym z 15 w Europie (łącznie z Polską). W 2007 r. roku z możliwości programu skorzystało 36 tys. młodych ludzi.
Dla Polski to pierwsza tego typu umowa. W imieniu rządu polskiego podpis na dokumencie złożył Radosław Mleczko, wiceminister pracy i polityki społecznej. Stronę nowozelandzką reprezentował ambasador tego kraju Philip Griffiths.
"Starożytni mówili: "Jeśli chcesz ocenić, czy królestwo jest dobrze rządzone - poznaj jego muzykę". Dziś młodzi Polacy otrzymali taką szansę i już wkrótce będą mogli poznać prawdziwe oblicze Nowej Zelandii" - tak skomentował podpisanie umowy Radosław Mleczko.
"Polska i stosunki z nią są bardzo ważne dla Nowej Zelandii. Wielu Polaków mieszka w naszym kraju, pierwsi przybyli tu jeszcze w XIX wieku" - mówił Philip Griffiths. "Ta umowa umożliwia tworzenie się nowych przyjaźni między polską i nowozelandzką młodzieżą".
Zarówno minister jak i ambasador podkreślili zasługi zespołu pracującego nad opracowaniem warunków umowy. Negocjacje trwały trzy lata. Co ciekawe, sfinalizowano je w ostatni dzień pracy ambasadora Griffithsa w naszym kraju.
(PP, Wiadomości24.pl)
mapa regionu
gdzie po wizę
linki
Kościuszko w niebezpieczeństwie
Polacy w Australii alarmują - miejscowe władze chcą zmienić nazwę najwyższego szczytu kontynentu. Mount Kosciuszko z niczym im się nie kojarzy i zbyt trudno się wymawia. Czy uda się obronić bohatera?
więcej
focus - archiwum
spis treści
gdzie po wizę
o stronie
kontakt
english