spis treści
wiadomości
focus
Publiczna emisja
22.07.2002
Australijski dom publiczny Daily Planet ogłosił, że zamierza wejść na giełdę. Pieniądze z emisji akcji chce przeznaczyć na budowę największego w kraju imperium seksu.
Kierownicy Daily Planet uznali, że chwila obecna sprzyja ich planom, bo tradycyjne branże biznesu przeżywają zastój i sfrustrowani inwestorzy nie bardzo wiedzą, gdzie lokować pieniądze. "Ponieważ stare powiedzenie głosi, że seks dobrze się sprzedaje a branża dla dorosłych jest ogromnie popularna i zyskowna, sądzimy, iż możliwości są tu nieograniczone" - powiedział jeden z trzech dyrektorów Daily Planet, Andrew Harris.
Inwestorom, którzy mogą się zastanawiać, jak intratny jest dom publiczny, Harris doradza, aby spojrzeli na Daily Planet jak na pięciogwiazdkowy hotel zawsze z kompletem gości, czerpiący dochody wyłącznie z opłat za pokoje, w wysokości 120 dolarów australijskich za godzinę od każdego gościa (1 dolar australijski = 2,24 zł).
Oprócz baru i części hotelowej Daily Planet ma 18 pokoi "tematycznych", noszących takie nazwy, jak Wenus czy Xanadu (legendarne miasto w środkowej Azji, domniemana stolica Kubilaja, wnuka Czyngis-chana). Jest też Pokój Rzymski, ozdobiony marmurowymi kolumnami.
Za pieniądze uzyskane z bezpośredniej sprzedaży udziałów, jeszcze przed wejściem na giełdę firma chce spłacić długi, kupić lub otworzyć dom publiczny w Sydney, zainwestować w dwa duże kluby nocne, uruchomić lub przejąć produkcję seksownej bielizny i pornograficznych kaset wideo oraz erotyczne strony w internecie. Potem - za 6-12 miesięcy - zamierza wypuścić akcje na sumę 50 mln dolarów australijskich i zarobić co najmniej drugie tyle na ich publicznym obrocie.
To nie pierwsza próba podbicia giełdy przez Daily Planet. Firma próbowała wejść na parkiet już w roku 1994, ale wycofała się z zamiaru, gdy okazało się, że zgodnie z ustawodawstwem stanu Wiktoria dotyczącym branży usług seksualnych wszystkie osoby kupujące akcje domu publicznego podlegałyby sprawdzeniu przez policję.
Aby ominąć tę niedogodność Harris i jego koledzy przekształcili swoją firmę w nieruchomość przynoszącą zyski z wynajmu pokojów i wyodrębnili działalność prostytutek jako oddzielne przedsięwzięcie. Kupujący akcje będą więc inwestować tylko w nieruchomość, wobec czego Ustawa o Nadzorze nad Prostytucją nie powinna ich obejmować.
Jeśli plany Daily Planet się powiodą, będzie to pierwszy w świecie dom publiczny notowany na giełdzie. Dołączy tam do kilku firm branży seksualnej, takich jak niemiecka sieć sex shopów Beate Uhse AG. (PP, Reuters)
mapa regionu
gdzie po wizę
linki
Miasto nadziei
90 proc. opali na świecie pochodzi z Australii. Z tego duża większość z Coober Peddy - maleńkiego miasteczka zagubionego gdzieś na środku pustyni Gibsona. Wokół opalu kręci się tu wszystko.
więcej
focus - archiwum
spis treści
gdzie po wizę
o stronie
kontakt
english